środa, 10 maja 2017

Kawa

Może to i oklepany pomysł, ale nie mogłam się powstrzymać przed właśnie takim potraktowaniem tematu.
A temat pachnący i nozdrza drażniący;) "Kawa".
Co może być lepszego niż przedpołudniowa filiżanka kawy? A wypita w dobrym towarzystwie, w uroczej kawiarence nie równa się z niczym.
Bardzo cenię sobie chwilę, kiedy w słoneczny dzień choć na moment mogę usiąść na tarasie i delektować się kawką. Może to być krótki moment, ale dookoła musi być cisza. Tylko wtedy wypoczywam.

Chwilo trwaj!











Wygląda na to, że coś się komuś rozlało:))))
Jak zwykle użyłam w tle maski, stemple, tusze i.... mocną kawę:)
Pracę z ogromną przyjemnością wykonałam na wyzwanie Artgrupy Atc-Art Journal.

Miłych, słonecznych chwil ze spokojną chwilą na kawę życzy-


środa, 3 maja 2017

Kwietniowe migawki w CALendarzu



Kwiecień za nami, ale wcale tego nie czuję. Nie ma w moim CALendarzu wspomnień o grillu ani przesiadywaniu w ogródku. Ani o długich spacerach połączonych z obserwacją kwitnących drzew.
Oprócz dwóch ciepłych dni - ciągle zimno! Późne święta wielkanocne zawsze mnie cieszą, ale w tym roku słońce nas nie rozpieszczało. Piszę te słowa w weekend majowy, pod kocem i z kubkiem gorącej herbaty. Wieczorami palimy w kominku. Spacery w rękawiczkach i szaliku to norma. Niestety.

Nadal naklejam moje calineczki na szarych torebkach spożywczych. Są one różnych rozmiarów.
Na wielkanocnej stronie  wyjątkowo użyłam jako tła grafiki z tulipanami.






W Prima aprilis bawiłam się świetnie na warsztatach albumowych z Zuzą -Imaginaris.
Weekend okazał się intensywny, ponieważ w niedzielę odwiedziłam Kiermasz wiosenny "Mojego Mieszkania". To zawsze pyszna niespodzianka móc odwiedzić na stoiskach koleżanki-blogerki:)

Potem nadrabiałam zaległości w SMASH-u oraz zrobiłam  kilka kartek wielkanocnych.




Uzupełnienie wiosennej odzieży, a następnego dnia "proszony obiad". 
Tydzień przed Świętami zostałam zaproszona na obiad ze znaną blogerką kulinarną - Olgą Smile i kilkoma czytelniczkami.
Była to nagroda za komentarz w konkursie. Niedługo zbiorę się, by przedstawić Wam relację z tej wspaniałej imprezy. Nabrałam sił w świetnym towarzystwie i przystąpiłam do przygotowań przedświątecznych.

Dobrym pomysłem jest zbieranie ulotek w cukierniach, sklepach, u fryzjerki. Dysponuję wtedy gotowymi napisami do moich calineczek.






Święta to siedzenie za stołem, ale i spacery i rowerowe wycieczki.
A po Świętach z radoscią zaczęłam nadrabiać zaległe wyzwania. Drzewa, skrzydła, harbatki, kartka bożonarodzeniowa.
Zabawna sztuka teatralna "Dajcie mi tenora" pozwoliła na chwilę odpocząć od kłopotów.


Kłębowisko czarnych sznurków odpowiada temu, co działo sie w mojej głowie:))))
Początek majówki to spacery w rękawiczkach:))
Potem zresztą nie bylo lepiej. Napiszę o tym w SMASH-u, niech ta pogoda sobie nie myśli:)))


Pędzę pooglądać Wasze CALendarze na UHKowej stronie.


sobota, 29 kwietnia 2017

Tea for two

"Herbatę się pija, by zapomnieć o hałasie świata"
(T'ien Yiheng)

Ten cytat mówi wszystko;)

Ostatnio tak się składa, że wyzwania, które podejmuję, pomagają mi zrealizować ciche plany art journalowe. Tak jakby ktoś zgadywał moje plany i  myśli:)
Motyw herbaty, torebki herbacianej i filiżanki "chodził" za mną od dawna. Ale brakowało mi impulsu do przelania planów na papier. Mały "kopniak" od UHK-ów przyspieszył sprawę (jak to kopiak:)))
Temat "Zaproszenie na herbatkę" podsunął mi obecność dwóch filiżanek. Bo skoro kogoś zapraszamy to jest nas już dwoje;)

Tło książki jest tu doskonałym wyborem, bo przecież podczas delektowania się herbatką często czytamy książkę lub czasopismo ulubione.
Zbyt bogate tło zminimalizowałoby udział filiżanek, wiec rzuciłam na kartkę parę akcentów. No dobra, koroneczki też:))) To taki niby obrusik w eleganckiej kawiarence;)
Chlapnięcie mocną herbatą uzupełniło arsenał skojarzeń.



Napis popełniłam z rożnych rodzajów czcionek, niech nie będzie nudno! Tak lubię:)














Patrząc krytycznie należałoby stwierdzić, że jakieś flejtuchy tu konsumowały - herbata porozlewana na stole i serwetce, wyraźne ślady po filiżankach:)))

Baardzo lubię te naturalne media, wystarczy zaparzyć mocną herbatę.
Oj, gorąca herbata przyda nam się w najbliższych dniach. Pamiętam zbyt upalne majówki, a w tym roku trzeba będzie chyba palić w kominku:)) I siedzieć przy herbatce:)

Wspaniałego wypoczynku i wielu okazji do przemiłych, towarzyskich herbatek życzy Wam


wtorek, 25 kwietnia 2017

Przekorna kartka świąteczna

Nadszedł czas, aby pokazać kartkę świąteczną. Ale nie spóźnioną wielkanocną, tylko bożonarodzeniową:)) W naszej całorocznej zabawie, w kwietniu, Inka zapodała nam nowe wytyczne - robimy dekorację na kartce w formie wianka. Skoro "święta na okrągło" to bawimy się dalej!






W tle zielona trawka zamiast... śniegu:))) Ciekawie będzie się to zdjęcie oglądać w grudniu:)



I kolejna karteczka do kolekcji! Ale się cieszę:))
A dlaczego przekorna? Bowiem inspirowałyśmy się tą karteczką wielkanocną:)


 



Pięknej pogody dla Was!


czwartek, 20 kwietnia 2017

Skrzydła

Pędzę do Was na skrzydłach, żeby pokazać mój kolejny wpis art journalowy. 
Skrzydła, skrzydła... taaak, wdzięczny temat!
Kolejne wyzwanie na blogu ArtGrupa przenosi nas w świat marzeń, nieograniczonych planów, uniesień, projektów, na które trzeba mieć dużo odwagi.
Mamy sporo planów, trochę chęci, a realizacja... no właśnie! Z tym gorzej:)
Myślę, że każdemu przydałyby się pomocne skrzydła, które dodadzą odwagi i  pomogą zrealizować pomysły.

A może było mi to potrzebne bardziej, niż wydawało się na początku?
Pracę wykonałam na wyzwanie ArtGrupy Atc-Art journal.




W tle koronki, maski, mgiełki, stemple. Pod skrzydłami stempel z siatką (symbol zamknięcia). Chciałam stworzyć wrażenie, że skrzydła przebijają siatkę i wydostają się z klatki na wolność.
Skrzydła wycięłam moim ulubionym grubym wykrojnikiem. Są zamontowane przestrzennie, jakby miały zaraz odlecieć:)









U dołu obietnica; I (będę latać, wznosić się twórczo) everyday!
To mój najnowszy stempel, można uzupełnić co też "everyday" będziemy robić;)

I Ty rozwiń skrzydła!

Uściski

Wasza

wtorek, 18 kwietnia 2017

Drzewa w art journalu

Zawsze chciałam zrobić taką kolażowo-bałaganiarską pracę. Pomogło wyzwanie UHK "Zielone drzewa". Żadnych stempli z drzewami nie posiadam, naklejek, nalepek też nie znalazłam.
Ale od czego są kombinowane prace kolażowe! Drzewo wyrwałam (no może nie dosłownie z korzeniami:))) z kolorowej gazety. Do tego pochlapane tło, trochę ścinek, stare nuty, płócienko i skrawki koroneczek. Wszystko to przypieczętował drewniany guzik.
Fajnie jest tak posztukować i pokleić.
Zatem pracę zgłaszam do UHK-wych zmagań art journalowych prawie w ostatniej chwili;)












Teraz biegnę do biurka nadganiać kolejne wyzwania. Okres przedświąteczny uszczuplił nieco moją wenę i zasoby wolnego czasu. A jak u Was z weną?

Serdecznie ściskam

Wasza

piątek, 14 kwietnia 2017

Świąteczne życzenia

Dopiero co robiłam kartki bożonarodzeniowe, a tu trzeba było się przestawić na jajeczne:)
Pozytywnie bo zielono, kolorowo i nieco koronkowo.
Mam aż za dużo dekoracji wielkanocnych, więc nie zdziałałam w tym roku nic nowego. A kartki? Zrobiłam parę ale o fotkach przypomniałam sobie jak zakleiłam koperty:))) Zostało kilka bliźniaczych:)
Nie będę się tym razem rozpisywać, bo macie ręce pełne roboty.

Życzenia więc ślę:



Smacznej święconki,
stołu obfitującego w świąteczne przysmaki,
wiosennego dyngusa 
oraz miłych spotkań w gronie rodziny i przyjaciół

życzę ja - Umbrella







Tuż po Świętach zaprezentuję Wam moje nowiutkie albumiki

Pozdrawiam serdecznie



niedziela, 2 kwietnia 2017

Marzec w miniaturkach

W marcu jak w garncu! Przysłowia są mądrością narodów i  w tym miesiącu u nas wszystko się sprawdziło:) Huśtawka pogodowa, emocjonalna, zdrowotna i warsztatowa. Tak było!
Na początku wkleiłam mój horoskop na marzec - "Miesiąc dobrych wydarzeń.Wszystko ułoży się według twoich życzeń".
Nie to, żebym wierzyła w horoskopy, ale... w końcu jak jest korzystny to czemu nie:))
Trochę się sprawdził, to najważniejsze!
Byly warsztaty albumowe i szalone spotkania z koleżankami. Przeziębienia w rodzinie, ale i wiosenne spacery w słońcu. Deszczowe dni i pierwszy po zimie obiad na tarasie. Dużo dobrych pomysłów i zupełny marazm twórczy. Zimowa karteczka i lawendowe mediowanie. Porządki w garderobie i w piwnicy. Dni fatalne i te lepsze. Jak w garncu!










Malutka karteczka symbolizuje kartkę na wyzwanie świąteczne. Posiada element dużej kartki. 

Znów warsztatowałam albumowo z Zuzą G. Uwielbiam te zabawy w albumy z niespodziankami.






Tyle pomysłów, że aż mi się żarówa zaświeciła:)))) W chłodne dni piekę babkę ziemniaczaną. Od razu robi się cieplej!
Akcja wywozu elektrośmieci była zakrojona na szeroką skalę. W odstawkę poszła stara lodówka, telewizor, komputery i dużo drobiazgów. Czego to człowiek nie zachomikuje:)))




Był też warsztat niebiesko-albumowy z Dorotą K. w przepięknej sali warsztatowej w Woli Gołkowskiej, w świetnej atmosferze. W następnych dniach  nagle przeprosiłam się z dekupażem. Ozdobiłam i postarzyłam szkatułkę i chusteczniki. Pokażę Wam je wkrótce.

Wiosenne porządki w garderobie stały się nieuniknione:)

Ostatnia informacja - "Obiad-Tak" jest dwuznaczna. Z jednej strony dostałam niespodziewane zaproszenie na niezwykły obiad, a z drugiej - wreszcie po długiej zimie zjadłam obiad na tarasie wśród ptasiego  świergolenia.
I kolejny miesiąc za nami:)


Pozdrawiam cieplutko

Wasza


Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...