piątek, 20 stycznia 2017

Nowe ArtJournaLove

Nowy rok przyniósł mi wyzwania, na jakie czekałam:) Bardzo lubię wycinanki z gazet i oto się pojawiły!
Przez cały rok (mam nadzieję) na blogu ArtJournaLove będziemy się bawić w kolaże, wycinanie haseł z gazet oraz tworzenie art journali na zadany temat.

Zabawy są dwie i w obydwu biorę udział;)

1. "Lista składników" - należało po prostu użyć dowolnych wycinków z gazet.
Jako że wyzwanie przypadło na początek roku, naszły mnie refleksje przeróżne na tematy osobiste.;)

Kluczowe jest tu słowo "kiedyś". Mam nadzieję, że szybko poprawię mniemanie o sobie:)




W tle - maska i trochę mgiełek.




W drugim wyzwaniu "Wyrwane z kontekstu" stworzyłam pracę do zdania:

"Gdzie się zaczyna, a gdzie kończy artystyczna fatamorgana"

Bardzo pomógł mi obrazek z gazety znaleziony w moim magicznym pudełku.







Trochę mgiełek i stempli i oto jest!:)



No to się pobawiłam:))  Mam nadzieję, że podołałam wyzwaniu. Z niecierpliwością czekam na kolejne tematy. Już ostrzę nożyczki;)

Pozdrawiam, dziękując za miłe komentarze pod poprzednimi postami

Wasza


sobota, 14 stycznia 2017

Mój kalendarz

Podobnie jak w ubiegłych latach postanowiłam ozdobić okładkę nowego kalendarza.
Poprzednie były tak brzydkie, że aż wołały, żeby je zakryć. Tym razem kupiłam interesujący kalendarz, w którym niektóre strony można pokolorować. Trochę mnie śmieszy ten nowy nurt kolorowanek dla dorosłych, ale w tym przypadku odpowiadała mi wielkość, kolorystyka i możliwość nanoszenia własnych notatek (i rysunków:))) w kalendarzu. Jakiś taki scrapkowy był:)
Nie opuszczał mnie pomysł całkowitej przemiany okładki, bo przecież musi być taka tylko MOJA;)) No i jest!
Wykorzystałam tu jedno ze starych zdjęć, kupowanych na targach staroci. Dama dostała metalową broszkę, drewniany bucik i koronkę.
Oprócz zdjęcia moim ulubionym dodatkiem jest tarcza prawdziwego zegarka ze staroci:)
Pięknie postarzona i zniszczona przez czas.
















Bardzo lubię stare napisy, no i koronki. Grzbiet kalendarza pokryłam elastyczną koronką.

W zasadzie użyłam tu wszystkich moich ulubionych składników: tagi ze starymi napisami, koronki, ćwieki, narożniki, nit, stare zdjęcie, metalową broszkę.

Ale to w końcu MÓJ ulubiony kalendarz!


Tył okładki.
Wewnątrz wkleiłam kilka kieszonek na małe karteczki.

Okładkę zrobiłam z myślą o ostatnim już wyzwaniu Feminki-na blogu UHK-insipiracje.

Pracę zgłaszam też na wyzwanie Studia Szok-"Wspomnień czar".
Bo to jest wspomnień czar!



Pozdrawiam Was serdecznie

Wasza


wtorek, 10 stycznia 2017

Minimalistyczna karteczka

Jeszcze nie posprzątałam biurka ze świątecznych szpargałków, kiedy natknęłam się na całoroczny konkurs kartkowy u Inki "Święta na okrągło".
A co mi tam, mogę zrobić karteczkę świąteczną na wyzwanie. "Problem" w tym, że w styczniu obowiązuje styl minimalistyczny, czyli CAS (Clean & Simple).
Po bogatym i kolorowym Grudniowniku, który pęka od dodatków, poczułam się jak na pustyni:)
Zgłębiłam jednak temat, włączyłam wewnętrzne hamulce i ...mam nadzieję, że się udało:)






Napis to po prostu stempelek, co u mnie rzadko się zdarza.


Jedynym szaleństwem na kartce jest podklejenie serwetki na kosteczki 3D:)

To całoroczny konkurs, więc w grudniu będziemy mieć gotowych 12 kartek świątecznych. Trudno powiedzieć, czy w lipcu nie opuści mnie wena:)))))) Zobaczymy.
Tymczasem powyższą karteczkę zgłaszam na wyzwanie "Święta na okrągło".


Jak widać ze Świętami trudno się rozstać:))
Pozdrawiam w ten mroźny wieczór

Wasza


niedziela, 8 stycznia 2017

Grudniownik 2016, część ostatnia

Nadszedł czas na pokazanie końcówki grudnia. Zawsze z tą cześcią Grudniownika schodzi mi najdłużej, bo trzeba wywołać zdjęcia ze Świąt i wszystko uporządkować. No i  nie oszukujmy się, wena trochę siada, wychodzi zmęczenie, ale... nie poddaję się!

Dzień 24-Wigilia

Uroczysta, rodzinna kolacja. Stół pełen tradycyjnych potraw, długo oczekiwana atmosfera. Wyjątkowe spotkanie przy opłatku:)

W tej karcie robię kieszeń na dodatkowe tagi, bo jak inaczej zmieścić tyle wrażeń?







U dołu klamra z mikołajowego  stroju, u góry filcowy kubraczek. Często dodatkami na poszczególnych kartach są ozdoby dołączone do prezentów - gwiazdki, sznurki, drewniane drobiazgi lub... filcowy kubraczek. To dodatkowo pozwoli zatrzymać w pamięci szczegóły tych Świąt:)





Tagi, które mieszczą się w kieszonce wigilijnej karty



Choinka, a pod nią mnóstwo prezentów:)



Czas na przekładkę;) Usztywniłam kopertę w grochy. Na to nakleiłam taga.
Pochodzi on z  kartki świątecznej od Kasi-Katki.
Tak mi się spodobał shaker box od niej, że (za Jej zgodą:)) ozdobiłam nim jedną z przekładek.
Dzięki temu kartka zyskała "'drugie życie ":)


Dzień 25 - Boże Narodzenie

Bardzo się przydają napisy z tekturek :)


Taak, tu też "zamontowałam" kieszonkę:)




Lubię ozdabiać tagi różnokolorowymi tasiemkami i sznureczkami. Mam ich trochę w walizeczce:)



Dni 26-30 grudnia to leniwe, reklaksujące, najbardziej czarujące dni w roku!

Cukrowa laseczka symbolizuje ogrom słodyczy spożywany przez nas w tych dniach. Dojadamy pyszne ciasta, pierniczki, marcepany, krówki, lody z gorącymi malinami (przebój w te Święta).


Na zaginanej kartce zamieściłam zdjęcia z rodzinnych rozgrywek w planszówki i czytania nowych książek przy kominku.
W myśl zasady - pod choinką wśród prezentów musi znaleźć się książka:)



31 grudnia-Sylwester


W tym roku przemiły wieczór spędziliśmy w Teatrze Współczesnym na sztuce "Lepiej już było..."
Wspaniała rozrywka!
Na dole wkleiłam bilet teatralny i małe zdjęcia ze spektaklu.
U góry zmontowałam shaker boxa, mieniącego się jak fajerwerki w tę szampańską noc.

I to już koniec tegorocznego Grudniownika!
Grubasek z niego! Jakże mogło być inaczej skoro zawiera bogato ozdobione karty, przekładki w postaci kopert i shaker boxów, saszetkę filcową, a nawet prawdziwą, małą płytę:)
Do tego mnóstwo tagów i tasiemek, dżetów, spinaczy, małych klamerek, drewnianych guzików i tekturek.


Na zielonych kółkach zawisło wiele zawieszek, gwiazdek, napisów, a nawet drewniane saneczki.



Uff, minimalistką to ja nie jestem:))
Odpocznę nieco od tej codziennej zabawy i pewnie za kilka dni zacznę tęsknić za tym kolorowym, bogato ozdobionym grubaskiem:)

Najlepsze życzenia w Nowym Roku!




środa, 4 stycznia 2017

Ostatnie calineczki w 2016 roku

Trudno uwierzyć, ale skończył się rok zabawy w malutkie kwadraciki-calineczki.
Przypomnę, że swoje nie-kwadraciki wklejałam do CALendarza zrobionego ze  starej książki. Kartki wewnątrz pociągnęłam gesso. Zapełnianie poszczególnych kart było świetną zabawą.
Codzienne radości, smutki, wyjątkowe wydarzenia - wszystko ukazałam w postaci obrazeczków.
Te obrazeczki miały być kwadracikami, ale mnie wydało się to zwyczajnie nudne. Wyciągnęłam wykrojniki - najmniejsze z najmniejszych i co miesiąc wycinałam zróżnicowane kształty.
Ciekawie ogląda się albumik, gdzie co dwie strony znajdujemy inny kształt calineczki.
W grudniu, rzecz jasna, calineczki przybrały kształt gwiazdek. Miło wyklejało się w tym miesiącu, gwiazdki przypominały o zbliżających się Świętach.
I jak przez ostatnie 11 miesięcy, zobrazowałam wszystkie dni, malutkie uciechy i szczęścia, zachwycające zdarzenia i minuty radości!





Dużo tu prac ręcznych, robienia kartek świątecznych, notesów na prezenty, ozdób na choinkę, kolejnych stron Grudniownika.


Kupowaliśmy też prezenty, miłe poduchy na kanapę i suszone grzybki:)


A czas przedświąteczny pewnie u wszystkich był podobny - pakowanie prezentów, lepienie(kupowanie) pierogów, jarmarki, kupowanie choinki, gooootowanie!





W Święta - biesiadowanie, granie w planszówki, oglądanie ulubionych filmów, odwiedzanie rodziny i wymiana prezentów. A Sylwestra znów spędziliśmy w teatrze! Tym razem Teatr Współczesny z "prawdziwą" życiową sztuką "Lepiej już było". W roli głównej niezrównana Marta Lipińska!

Wertując CALendarz nie sposób nie poddać się  refleksji, że ubiegły rok minął "jak z bicza strzelił". Dokładnie pamiętam wydarzenia, które kryją się pod wszystkimi obrazeczkami.
Naprawdę, minął już rok?
Dziękuję za wspólną zabawę koleżankom, które wytrwały do grudnia, pracowicie wklejając swoje kwadraciki.

Dziewczynom z "Kawy i nożyczek" wdzięczna jestem za pomysł na wyzwanie. A ja... już ostrzę nożyczki na tegoroczne, nowe wyzwania.

Moim czytelniczkom życzę Szczęśliwego Nowego Roku!!!

Wasza


sobota, 24 grudnia 2016

Grudniownik 2016, dni 19-23 grudnia i życzenia

Źródło


Ciepłych, spokojnych, rodzinnych, pełnych radości 
Świąt Bożego Narodzenia
życzy Umbrella



Kolejne odsłony mojego grudniownika-
dzień 19 - szaleństwa na lodowisku


Syn z przyjaciółmi wybrali się na kryte lodowisko. Musiałam to uwiecznić w pamiętniczku grudniowym:)
Ja będąc dzieckiem wracałam z łyżew" tak zmarznięta, że bałam się, że już nigdy nie rozmarznę:)
Natomiast syn stwierdził, że było mu za ...ciepło! Chyba też się wybiorę:)))


W ten sposób mój ulubiony w tym roku wykrojnik łyżwowy znów znalazl zastosowanie.
Łyżwy dostały sznurowadła i pomponiki takie cudne:) I guziczki czerwone!


Dnia 20-go celebrujemy kominek. Kiedy myślę - święta, myślę - kominek!
Choćby w Wigilię było gorąco, ogień musi trzaskać w kominku!



Kiedy jest najcieplej? Właśnie wtedy, kiedy grzeje nas nie tylko kominek, ale przede wszystkim ciepło serc naszych bliskich:)
Kominek była to najbardziej pożądana rzecz w naszym domu. Nie mogę pominąć jego roli w grudniowych przygotowaniach, bo jest ona bardzo istotna!
Ledwo zaczynają się jesienne chłody, już kominek miga swoim ciepłym światłem!



21-wrapping
Zgromadziłam szare i kolorowe papiery, szare torebki, taśmy, tasiemki, kolorowe sznureczki, karteczki i do roboty! Przydałyby się jakieś elfy do pomocy w pakowaniu:)




22-go kupujemy i ubieramy choinkę. Jak zwykle żywą!


Tu nasza choineczka jeszcze na stojaku w punkcie sprzedaży


Przekładki w postaci koszulek napełnionych brokatem, cekinami, z obrazkiem w tle.




23-go czytamy baśnie świąteczne.
Papiery Christmas Carol są do tej stronki wymarzone!






Przed kartą wigilijną włożyłam przekładkę, zrobioną z torebki papierowej, w środku usztywnionej tekturką


i druga strona torebki


I jeszcze przezroczyste shaker boxy z obrazkami i cekinami





Dziewczyny pytają, którego dnia grudnia kończymy zabawę w tworzenie grudniowników. Z moich obserwacji wynika, że Amerykanki bawią się do 25 grudnia. Ja jednak ozdabiam kolorowe karty - do Sylwestra włącznie. Przecież tak uwielbiam te dni po świętach, kiedy już "nic nie muszę", a tyle się jeszcze dzieje. A Sylwester - wiadomo! Jest o czym pisać!

W następnym poście ostatnia już część tegorocznego grudniownika.

Jeszcze raz milych Świąt i słodkiego obżarstwa

Wasza




Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...