środa, 24 maja 2017

Kartka na Dzień Mamy

W Dzień Mamy wiele z nas jest i córkami i mamusiami:) Ta podwójna rola jest bardzo miła i nakłada na nas "słodki"obowiązek wykonania prezentu dla swojej mamy. Ja w tym roku wysłałam taką oto karteczkę :)
Mama podobnie jak ja uwielbia lawendę, więc mam nadzieję, że kartka zyska abrobatę.
To mój ulubiony zestaw kolorystyczny i wykonanie takich życzeń to czysta przyjemność:)







Kończę się właśnie pakować przed wyjazdem na "Cynkowy Weekend Craftowy" do Wolimierza, na Dolnym Śląsku. Bardzo się cieszę, że te wyjazdy stały się cykliczne i chociaż raz w roku w tym samym miejscu spotykam się z koleżankami podobnie zakręconymi:) Już się nie mogę doczekać!!!

Miłego weekendu-

Wasza

niedziela, 21 maja 2017

Święta na okrągło

Przypadkowi czytelnicy są pewnie mocno zdziwieni widząc u mnie kolory ostro-bijące -w oczy :) W tym miesiącu Inka zupełnie przewrotnie (znów!) zaordynowała nam obowiązkowe kolory - czerwony i biały. Przy czym nie chodzi o malowanie flagi narodowej, ale o kartkę bożonarodzeniową w przewadze biało-czerwonych barw, z małym dodatkiem innego koloru.
Natychmiast po przeczytaniu wytycznych zaświtała mi w głowie myśl. I poszłam tym tropem.
Z doświadczenia poprzednich miesięcy wiem, że pierwsza myśl najlepsza. Potem niepotrzebnie błądzi się po manowcach.
Pikanterii dodaje fakt, że podczas wykluwania się tych pomysłów zaczął padać śnieg!!!
Przysłowiowa "Gwiazdka w maju"!

Mam nadzieję, że wywiązałam się z zadania i obecność koloru czarnego (jako dodatkowego) nie jest przytłaczająca:)







 Klamerka do paska wykombinowana z wykrojnika "ciasteczko".


Nareszcie przydał się wykrojnik guzik;)
 


Jeżeli komuś mało czerwonego, to możemy karteczkę posadzić na rododendronie.

Zupełnie, ale to zupełnie przypadkiem, akurat w tym momencie czytam po raz któryś ksiażkę mojej ulubionej J. Chmielewskiej "Wszystko czerwone" :))))
No, wszystko czerwone!

A tak poza tym to po Wielkanocy odetchęłam, że kolejne święta minęły i teraz już z całym spokojem mogę oddać się tworzeniu kartek bożoarodzeniowych i żadne święta mi się po drodze nie plączą:))


Z życzeniami słoneczka

Wasza

niedziela, 14 maja 2017

Komunijny exploding box

Sezon komunijny na półmetku. W  tym roku w naszej niedużej rodzinie wysyp uroczystości, czyli aż dwie.
Na dziś, dla dziewczynki - Karolinki zmajstrowałam exploding box. To pudełko, w którym można w elegancki sposób przekazać w prezencie pieniądze.












Odpowiednio ozdobione jest samo w sobie atrakcyjne, a w środku czeka niespodzianka.

Po uniesieniu wieczka środek pudełka rozpada się na boki, czyli eksploduje:) Taki żarcik :)





Napisy pod obrazkami są zabawną propozycją wykorzystania "kasy" :)





Kajka jest laureatką międzyszkolnego  konkursu na opowiadanie, stąd pióro. Klucz wiolinowy -keyboard lub gitara.









W kieszonkach za obrazkami ukryte są banknoty.


Można takie pudełko w środku wypełnić inaczej i ukryć tam perścionek w pudełeczku, życzenia, wyznanie lub dowolną dekorację.

Czas zabrać się za życzenia dla Komunikanta :) Tym razem będzie to chyba czekoladownik z wkładką ;)

Pozdrawiam cieplutko

Wasza

środa, 10 maja 2017

Kawa

Może to i oklepany pomysł, ale nie mogłam się powstrzymać przed właśnie takim potraktowaniem tematu.
A temat pachnący i nozdrza drażniący;) "Kawa".
Co może być lepszego niż przedpołudniowa filiżanka kawy? A wypita w dobrym towarzystwie, w uroczej kawiarence nie równa się z niczym.
Bardzo cenię sobie chwilę, kiedy w słoneczny dzień choć na moment mogę usiąść na tarasie i delektować się kawką. Może to być krótki moment, ale dookoła musi być cisza. Tylko wtedy wypoczywam.

Chwilo trwaj!











Wygląda na to, że coś się komuś rozlało:))))
Jak zwykle użyłam w tle maski, stemple, tusze i.... mocną kawę:)
Pracę z ogromną przyjemnością wykonałam na wyzwanie Artgrupy Atc-Art Journal.

Miłych, słonecznych chwil ze spokojną chwilą na kawę życzy-


środa, 3 maja 2017

Kwietniowe migawki w CALendarzu



Kwiecień za nami, ale wcale tego nie czuję. Nie ma w moim CALendarzu wspomnień o grillu ani przesiadywaniu w ogródku. Ani o długich spacerach połączonych z obserwacją kwitnących drzew.
Oprócz dwóch ciepłych dni - ciągle zimno! Późne święta wielkanocne zawsze mnie cieszą, ale w tym roku słońce nas nie rozpieszczało. Piszę te słowa w weekend majowy, pod kocem i z kubkiem gorącej herbaty. Wieczorami palimy w kominku. Spacery w rękawiczkach i szaliku to norma. Niestety.

Nadal naklejam moje calineczki na szarych torebkach spożywczych. Są one różnych rozmiarów.
Na wielkanocnej stronie  wyjątkowo użyłam jako tła grafiki z tulipanami.






W Prima aprilis bawiłam się świetnie na warsztatach albumowych z Zuzą -Imaginaris.
Weekend okazał się intensywny, ponieważ w niedzielę odwiedziłam Kiermasz wiosenny "Mojego Mieszkania". To zawsze pyszna niespodzianka móc odwiedzić na stoiskach koleżanki-blogerki:)

Potem nadrabiałam zaległości w SMASH-u oraz zrobiłam  kilka kartek wielkanocnych.




Uzupełnienie wiosennej odzieży, a następnego dnia "proszony obiad". 
Tydzień przed Świętami zostałam zaproszona na obiad ze znaną blogerką kulinarną - Olgą Smile i kilkoma czytelniczkami.
Była to nagroda za komentarz w konkursie. Niedługo zbiorę się, by przedstawić Wam relację z tej wspaniałej imprezy. Nabrałam sił w świetnym towarzystwie i przystąpiłam do przygotowań przedświątecznych.

Dobrym pomysłem jest zbieranie ulotek w cukierniach, sklepach, u fryzjerki. Dysponuję wtedy gotowymi napisami do moich calineczek.






Święta to siedzenie za stołem, ale i spacery i rowerowe wycieczki.
A po Świętach z radoscią zaczęłam nadrabiać zaległe wyzwania. Drzewa, skrzydła, harbatki, kartka bożonarodzeniowa.
Zabawna sztuka teatralna "Dajcie mi tenora" pozwoliła na chwilę odpocząć od kłopotów.


Kłębowisko czarnych sznurków odpowiada temu, co działo sie w mojej głowie:))))
Początek majówki to spacery w rękawiczkach:))
Potem zresztą nie bylo lepiej. Napiszę o tym w SMASH-u, niech ta pogoda sobie nie myśli:)))


Pędzę pooglądać Wasze CALendarze na UHKowej stronie.


Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...