Pokazywanie postów oznaczonych etykietą teatr. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą teatr. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 2 lutego 2015

Skrzyneczka dla zegareczka

Po serii albumików i innych papierowych prac postanowiłam zerknąć w stronę drewnianych skrzynek.
Pomogło mi w tym piątkowe spotkanie sympatycznych koleżanek - scraperek - Agnieszki (gospodyni wieczoru), Kasi i Ani.
Jako temat wieczoru ustaliłyśmy ozdabianie drewnianej skrzynki. Dziewczyny podeszły do tego bardziej mixmediowo. Potraktowały gesso, popsikały i kolorowały pudełka.
Natomiast ja postanowiłam trzymać się tonacji białej z przecierkami.
Moje pudełko dopóki nie było ozdobione służyło do przechowywania bebechów od zegarków. Fajnie wyglądają przez szybkę zamontowaną w wieczku, są dekoracją samą w sobie. Przeznaczenie pozostało, ale poczułam potrzebę ozdobienia drewnianej materii.
Wyszłam więc z zegareczkami na zewnątrz. Lubię patrzeć na trybiki, zębatki, te małe elementy zegarkowe, które zazwyczaj są schowane pod kopertą.
Część ozdóbek to prawdziwe wnętrzności zegarka, są też trybiki i kwiatek produkowane dla scraperek do ozdabiania prac.



Wielką radością było dla mnie zamontowanie nóżek u podstawy skrzynki. Wielce zyskała na tym i zmieniła wygląd niemalże na pałacowy:))


Wreszcie wykorzystałam zalegające u mnie metalowe napisy Special Treasures, złote mikrokulki i kaboszony.

Ach, te nóżki:)))))

Jako podłoże nakleiłam kawałek gazy. Fajnie się sprawdza w ozdabianiu różnych powierzchni.










Skrzynka pyszni się w pracowni i dobrze spełnia zadanie zegarkowej przechowalni


Natomiast w sobotę odwiedziliśmy wreszcie ogród w Wilanowie w Warszawie, gdzie rozgościł się Królewski Ogród Światła. Wielka to frajda dla dzieci i dorosłych.




Na ścianach pałacu w soboty wyświetlany jest mapping.
Wspaniały pokaz wykorzystujący światło-obraz-dźwięk jest oklaskiwany przez oglądających
Obok - wspaniała świetlna fontanna.


Karoca, która wygląda jakby na chwilę zatrzymała się przed pałacem, zapiera dech w piersiach.





Kolejna atrakcja to Ogród Wyobraźni, gdzie światełka migają  w rytm muzyki poważnej.






Wreszcie udajemy się do  Labiryntu Światła, gdzie naprawdę można się zgubić:) To świetna zabawa, za każdym zakrętem odkrywać inną figurę rodem z "Alicji w krainie czarów"

















Ogród czynny będzie do połowy marca!


A w niedzielę, mąż zaprosił mnie do Teatru Współczesnego na komedię "Taniec Albatrosa". Już wspaniała obsada warunkuje dobrą zabawę - Andrzej Zieliński, Agnieszka Pilaszewska, Leon Charewicz.

Źródło: Teatr Współczesny
Sztuka współczesnego francuskiego dramatopisarza rozśmieszyła nas do łez! Serdecznie polecam.

I po weekendzie!


niedziela, 11 stycznia 2015

Grudniownika część ostatnia

Temat grudniownika ciągnie się u mnie jak dobre "mordoklejki", ale zapewniam Was, że dziś kończymy!
Ostatnio wspominałam w swoim grudniowym pamiętniku, że 23.12 nieświadoma niczego wywoływałam śnieg. Po dwóch tygodniach deszczu i ohydnej jesiennej pogody zabrzmiało to jak żart.
Jedna w święta cuda się zdarzają. Ok. 9 rano w pierwsze święto zaczął prószyć śnieżek i wkrótce śnieżna kołderka przykryła świat i było tak, jak wszyscy lubią. Zachłannie robiliśmy zdjęcia ogrodu pod śniegiem, bo ten widok był nam ostatnio obcy:)
Najpierw jednak wspomnę o Wigilii




U góry nasza rodzinka za stołem wigilijnym, a u dołu choinka rodziców z górą prezentów.


Na kolejnej kartce wielkości pocztówki widnieją moje prezenty.


Mikołaj przyniósł mi kilka ciekawych biografii. Są bardzo wciągające ! Myślę, że w tym roku moja biblioteczka wzbogaci się o kolejne biografie:)



Właśnie 25.12 obudził nas padający śnieg:) Na dolnej doklejanej stronce - zdjęcie ogrodu pod śniegiem.
Wyżej - rodzinka zajadająca pyszne ciasta:)


Z kolei w drugie święto my przyjmowaliśmy gości, a pod choinką znowu czekała fura prezentów


Na filiżankach z kawą umieściłam ludziki z piernika:)


Przez wszystkie dni rodzinka czytała nowe książki i graliśmy w gry planszowe.
Wyjątkowe przyjemności!


Na postarzanej kopercie nakleiłam fotki naszej czwórki - jak z automatu:) Ubieramy czapki  mikołajowe i robimy głupie miny:)



Tu miszmasz moich zainteresowań:)
Kolejne dni to coś, na co czekam cały rok:) Czytanie otrzymanych książek, długie spanie, lenistwo, wyjadanie resztek i objadanie się słodkościami. Same grzechy mi tu wyszły:)))
Oglądamy stare filmy oraz te znalezione pod choinką. U mnie to znowu ekranizacja książek A.Christie z Panną Marple i Poirot. Uwielbiam i wciągnęłam w to całą rodzinę:)

Oprócz leżenia na kanapie z książką sporadycznie występują spacerki:)
Odwiedziliśmy warszawską Starówkę, ażeby popodziwiać świąteczne oświetlenie.














Zdjęcia nie pokazują wszystkiego co chciałabym, ale momentami trudno się przecisnąć przez tłumy turystów.

Źródło: Teatr Kwadrat

Przyjemnością nad przyjemnościami jest dla mnie wyjście do teatru. Dzień po świętach odwiedziliśmy Teatr Kwadrat i pośmialiśmy się na komedii "Ciotka Karola 3.0" Super relaks!



Strona sylwestrowa to... również plakat teatralny. Ten wyjątkowy wieczór spędzilismy w "Och-teatrze" na świetnej komedii "Przedstawienie świąteczne w szpitalu św.Andrzeja". Dwie godziny śmiechu gwarantowne! Do tego oczywiście życzenia i lampka szampana. Wspaniały Sylwester!

Źródło: OCH-TEATR



Moje kochane koleżanki blogowe pamiętały o mnie i chcę im serdecznie podziękować. To wielka radość otwierać kopertę z tak pięknie wykonanymi życzeniami.
Od lewej - żywa choinka od Olgi, u góry od Dorotki, poniżej wspaniała karteczka Wioli i z prawej cudna od Ludeczki. Dziękuję Kochane!

Uff, na tym kończę opisywanie świątecznego czasu, chociaż u nas żywa choinka jeszcze stoi i ma się dobrze:)
Sylwestrowa strona jest ostatnią stroną mojego albumiku. Zawsze mi szkoda, że to już koniec:) Do albumiku zużyłam tony dodatków, obrazków, papierów, sznureczków, guzików, ćwieków, dżetów. Zagrzało się ksero i zmęczył fotograf;)
Przelałam na papier mnóstwo pomysłów, a niektóre "zalęgły" się już w lipcu:)
Mam do pokazania kolejne albumiki, więc czas pożegnać święta.

Pozdrawiam serdecznie

Wasza


poniedziałek, 26 maja 2014

Serducha dla mam

W takie święto jak dzisiejsze wszystko kojarzy nam się z ciepłem płynącym od naszych mam, czyli z ich ogromnymi sercami.
Sercami, które kochają bez ograniczeń, współczują, gdy trzeba i zniosą wiele.
Dla mojej mamy zrobiłam lawendowe serducho, jakżeby inaczej :)
Podobno już wisi i zdobi :)


Dodałam karteczkę tagową lawendowo-motylkową. Jest nieco minimalistyczna, chciałam odpocząć od przepychu pod znakiem miliona kwiatków :)




Tak naprawdę, nie wszystkie są dla mam, ale pokazuję hurtem. Teraz zauważyłam, że niektórym okazom zapomniałam zrobić zdjęcie przed wysyłką, buuuuu.









Ja też jestem mamą. Dostałam cudne storczyki i jeszcze coś, co pokażę przy okazji w pełnej krasie.
Dodatkowo byliśmy wieczorem w teatrze Capitol  na sztuce "Śmiertelnie poważne uczucie". To komedia kryminalna.
Wspaniała obsada (Daria Widawska i Piotr Grabowski) i ciekawa intryga.
Źródło

Źródło

To był wspaniały widok móc oglądać w teatrze dorosłe córki i synów, którzy zaprosili swoje mamy na sztukę, wcześniej wręczając im kwiaty. Serce rośnie!
Zawsze, zawsze chciałabym tak spędzać świąteczne wieczory. Zresztą, jak zauważyłyście wiele naszych świąt uświetniamy wizytą w teatrze. Mogłabym stamtąd nie wychodzić.
Miłego tygodnia

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...