Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Pocket letter. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Pocket letter. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 30 stycznia 2022

Pocket letters - Motyle

Bardzo lubię tworzyć pocket lettersy. Rzadko pojawiają się takie wyzwania, a jeżeli już to najczęściej w okolicach świąt. Tym razem było inaczej, fejsowa grupa "Świry Rękodzieła Inspirują" ogłosiła wyzwanie na temat "Zwierzęta". Po długich rozmyślaniach i przeglądzie przydasi zdecydowałam się na motyle. Mam ich trochę w swoich zasobach , a ponadto pasują do mixmediowych teł.
Papier pokryłam gesso, potem zastosowałam kilka masek - w tym motylki :). Na to mgiełki, wycięte motyle i ścinki przeróżne. Dodatkowego pazura na koniec dodaje wosk Metallique wax i "elektrokardiogram" dookoła.
Nie ukrywam, że dużo z tym pracy, to tak jakby zrobić 9 ATC.
Wyjątkowo jednak spodobała mi się ta forma i możliwość przechowywania jej w segregatorach.












Kolejne ATC przede mną, więc włączam serial i do roboty:) 

Wasza




sobota, 9 stycznia 2021

Pocket letter - moja nowa miłość

W ubiegłym roku dziewczyny ze ScrapElektrowni zaraziły mnie kolejną, wtedy nieznaną mi formą scrapbookingową zwaną pocket letter :) 
To tak, jakby zrobić 9 ATC i połączyć je w tematyczną całość.
W ATC bawiłam się już trochę, więc postanowiłam spróbować czegoś pokrewnego. Pełna obaw rozpoczęłam przygodę z nową formą. Trzeba zacząć od zakupienia kolekcjonerskich koszulek, a potem można tworzyć na całego. Najlepsze jest to, że przydaje się tu pudło ze ścinkami :) Czyli recykling!
Można zaszaleć z dodatkami, wykrojnikami, die-cutami, perełkami, koronkami... 
No i powinien się tu znaleźć list do nadawcy, schowany z tyłu lub w malutkiej kopertce .
Szaleństwo dozwolone, oprócz wielkości kart, żadnych ograniczeń.
Dobrze jest też na podziurkowany brzeg nakleić taśmę washi i w pierwszej dziurce od góry powiesić kilka zawieszek. 
Jednak naj... najlepsze ze wszystkiego jest to, że koszulki składają się i można je włożyć do koperty i wysłać do psiapsiółek :) Cudny pomysł!

To moja praca na tegoroczne wyzwanie w ScrapElektrowni. Uczestniczyłam w nietypowej wymiance, albowiem poniższy pocket wysłałam do Doroty Bugli, ale ja otrzymałam swój od Marysi Bakalarek Itd..





Bardzo podobny (z braku czasu i nawału zajęć w grudniu) wysłałam do Mooniki Miki.
Po prostu zrobiłyśmy sobie dodatkową prywatną wymiankę :) A tak, z sympatii :) 


Po drugiej stronie, wkładamy w koszulki kilka drobiazgów.
Zdjęcie robione w wyjątkowo ponury dzień.



A to pocket letter otrzymany przeze mnie od Mooniki Miki.
Śliczny, kolorowy, bardzo świąteczny. Ucieszył mnie niezmiernie. To była też nasza nietypowa kartka świąteczna w tym szalonym roku.






I wreszcie pocket letter, który przysłała mi Marysia Bakalarek. Jest rewelacyjny, bardzo spójny i dopracowany. Mediowy, ale i metalowy, pełen niespodzianek. Jest też list! A jakże! Oprócz tego dostałam też mnóstwo prezentów. Dziękuję raz jeszcze Marysiu!





W kolejnym poście pokażę Wam pocket lettery z ubiegłego roku, które zwyczajnie zapomniałam wcześniej opublikować. 

Bądźcie zdrowi!

Wasza


piątek, 20 września 2019

Powakacyjna rozgrzewka w ScrapElektrowni

O jak miło, że wraz z jesiennym chłodem rozpoczęły się wyzwania na fejsbukowej ScrapElektrowni.
Tores i Michelka są nie do zdarcia i ciągle wymyślają tak ciekawe wyzwania, na które nawet bym nie wpadła. Dzień wcześniej przygotowuję sobie np. "coś jesiennego" na wyzwania i następnego dnia okazuje się, że nic z tego mi nie pasuje. A wyzwania są arcyciekawe, ale nietypowe :)
Przez 2 dni udało mi się wykonać 7 prac. Świetnie się bawiłam i rozruch uważam za udany, a sezon za rozpoczęty. Zamknęłam drzwi na taras, a otworzyłam do pracowni :)

Na temat " Prace z wakacyjnymi fotkam" posklejałam dwa LO-sy.

Miałam akurat wywołane zdjęcia z Grecji i wpasowały się tu idealnie. Zdjęcia z Grecji zawsze wychodzą i mają piękne kolory :)
Cieszę się, że je oscrapowałam i będą cieszyć moje oczy w pracowni.




Jak już napisałam, cafe frappe w upalne lato w Grecji ratuje życie, więc zasługuje na wyróżnienie.






Kolejne wyzwanie był to jesienny wpis w art journalu.








Tego mi było trzeba. Bardzo trudno jest wyciągać te wszystkie zabawki bez wyraźnego powodu. Ale na wyzwanie to już co innego:)
Znalazłam zdjęcie z Łazienek Królewskich, gdzie brodzę jesienią w liściach. Uwielbiam to!


Na zadanie- "Kartka z symbolem szczęścia" wybrałam koniczynkę :)




Jako temat dowolny wybrałam kolaż. Bardzo dawno nie otwierałam mojego zeszytu z kolażykami. Przydało mu się przewietrzenie.




Najciekawszym dla mnie wyzwaniem było tworzenie segregatora z koszulkami-Pocket letters. Mamy stworzyć Jesienny Pocket Letters.

        Karteczki umieszczamy w koszulce podzielonej na 9 kieszonek. Do jednej z nich, do kopertki wkladamy list własnoręcznie pisany. Wysyłamy do konkretnej osoby. Ona przygotowuje dla mnie też taką koszulkę z karteczkami, listem i małymi prezencikami.
Nawet nie przypuszczałam, że tak mi się to spodoba. Widocznie lubię dłubaninki, trochę przypomina to ozdabianie stron w grudniowniku, a w tym mam wprawę:)




I coś co bardzo lubię. Tworzenie listy aktywności jesienią- "bucket list".Zrobiłam ją oczywiście w SMASH-u. Postaram się wklejać tam zdjęcia z realizacji wyznaczonych sobie zadań.



Zapisałam się też na "Projekt zeszyt". To niesamowicie ekscytujące wydarzenie. Ok.50 osób z całej Polski tworzy wspólny art journal. Cudowna sprawa. Na rezultat trzeba będzie poczekać, ale co tam, już myślę jak to zrealizować.

Twórcze mięśnie rozgrzane, mogę kontynuować prace jesienne i co tam mi wena podpowie :)

Z jesiennym pozdrowieniem


Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...