sobota, 4 listopada 2017

Październikowe calineczki

W końcu kiedyś muszą być kwadraciki:))) Unikam jak mogę takich ogólnie przyjętych wzorów calineczek:)) W moim CALendarzu zagościły różne kształty wycinane najmniejszymi wykrojniczkami. Jednak kiedy przyszła przesyłka z kwadracikami z przeszyciami muuusiałam ich użyć! Wygląda na to, że się poddałam na ten jeden miesiąc:) W listopadzie znów wymyślę fajowy kształt:)
Nadal naklejam kwadraciki na biurowych kopertach i wpinam do CALendarza.
Tak spodobało mi się tworzenie stron albumów z kopert, że w tym roku zrobię w ten sposób "Grudniownik".

Ale o tym potem, a tymczasem zapraszam do oglądania migawek z moich październikowych dni.








Zaczęłam od Targów Papieru (szeroko pojętego).
Potem udane zakupy ubraniowe-zimowe, albowiem nagle zrobiło się zimno.




Scrapkowe wydarzenie jakim był Cardmaking Day spowodował eksplozję kartek w moim domu, świetnie bawiłam się wraz z koleżankami:)
Warsztaty z Kolorowym Ptakiem były świetną nauką jak i spotkaniem towarzyskim:)

W biegu musiałam jeszcze zrobić imieninowy czekoladownik.




Niespodziewanie zrobiło się cieplutko i wykorzystałam te dni na ozdabianie drewnianych skrzynek w stylu shabby shic, na słonecznym tarasie. Jestem niezmiernie zadowolona, że udało mi się przed zimą pobawić farbami na dworzu i  nie wnosić zapachów do domu:)





Po ponownym ochłodzeniu, ratujemy się rozgrzewającymi zupkami z dyni i herbatkami:)
Nadal trwają prace ręczne, bo muszę dokończyć przerażający przepiśnik! 

Jeszcze imieniny u rodziny i przygotowania imprezy halloweenowej dla dzieci. Pomysłowo przebrane bawiły się świetnie!

Calineczki zgłaszam do comiesięcznej UHKowej zabawy.

Gorąco pozdrawiam

Wasza


5 komentarzy:

To wspaniale, że znalazłaś chwilę, żeby napisać parę słów

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...