sobota, 10 grudnia 2016

Teraz łyżwy

Na zlocie Art in Town oprócz wielu innych "niezbędnych" przydasi zakupiłam wykrojnik łyżwy. Nieco bez przekonania, poleży, dojrzeje, może użyję go za rok?
Niespodziewanie dla mnie samej, po jednym użyciu zakochałam się  w nim i powstało mnóstwo zróżnicowanych kartek.






Łyżwy dostały śnieg na płozach, skoro zima dopisuje.







Niektóre z nich mają nawet sznurowadła:)







Inne karteczki - oczywiście też, bo nie lubię monotonii:)

















 Udekorowałam już nasze drzwi wejściowe.
Czy czegoś Wam to nie przypomina?:))))


Moje stałe czytelniczki znają już łyżwy z mojego domu rodzinnego, z opaską z koronek  i zakopiańskim dzwoneczkiem.







Jak przygotowania świąteczne?
Biegnę do moich

Wasza

wtorek, 6 grudnia 2016

Karteczkowa fabryczka

Z końcem ubiegłego miesiąca wyjęłam kartonik ze świątecznymi  dodatkami i ruszyła  produkcja kartek świątecznych, dla krewnych i przyjaciół.
Zaczęłam od moich ulubionych, w klimatach retro. Choćby nie wiem, jaka była obecnie moda na kartki, czy też ciekawe sposoby ich wykonywania, ja wracam do tego co czuję najlepiej.
Wspaniale pracuje mi się z retro dziewczynkami, koronkami i perełkami.
Zawsze będę je lubiła. Niezmiennie kojarzą mi się z  odświętną atmosferą:)



Kartkę zgłaszam na comiesięczne wyzwanie Feminki na blogu UHK-Gallery inspiracje.

















Na tym nie koniec świątecznego karteczkowania,
Kolejna partia już wkrótce:)
Pozdrawiam serdecznie
Wasza


sobota, 3 grudnia 2016

Nowy "Gurianowy" art journal

Na minionym święcie scraperek - Art in Town - obowiązkowo musiałam, ale to musiałam odbyć kolejne warsztaty u Guriany. Dorota - Guriana - jest mistrzynią płócienek, koronek i dodatków wszelakich. Bardzo podoba mi się ten misz masz w jej pracach. Metalowe dodatki, zaczarowane
tabliczki, siatka drobiarska, płócienka, kawałki sari, plomby do liczników, koronki, druciki - wszystko to dostałyśmy do zabawy. Aż się oczy śmieją do bogactwa warsztatowych niezbędników.

Na okładce starej książki tworzyłyśmy kompozycję z płócien i koronek z udziałem ptaszka w gniazdku z siatki. Wyściełałam je sari i piórkami:)
Ale to nie wszystko, gwoździem programu było lutowanie! Do płaskiej blaszki dolutowałyśmy brzegi, ażeby stworzyć tabliczkę do wybranego hasła.
Potem w ruch poszły specyfiki witrażowe, które sponiewierały ptaszka i nadały kolor naszym blaszkom. Fantastyczna zabawa z rewelacyjnym efektem. Każda z nas stworzyła indywidualną pracę.
Moja ozdobiona książka będzie art journalem. Już się nie mogę doczekać nowych wpisów:)
Dziękuję miłym współwarsztatowiczkom za super towarzystwo i Dorotce za cenne wskazówki. Do następnego!


















Serdecznie dziękuję Wam za komentarze.


Wasza



czwartek, 1 grudnia 2016

Listopadowe listki

Jak już zdradziłam w poprzednim miesiącu, calineczki w listopadzie mają  kształt listków z wykrojnika.
Wypełnianie tegorocznego CALendarza dobiega końca, co mnie zasmuca. Ale właśnie rozpoczął się najbardziej kolorowy i najbardziej wdzięczny miesiąc do ozdabiania - grudzień!
Tymczasem zobaczmy, co porabiałam w listopadzie:)



















Fabryka kartek świątecznych. Po lewej różniste kolorowe, następnie z retro dziewczynkami:)





CALendarz zgłaszam do comiesięcznej zabawy na blogu Kawa i nożyczki.
Kończę już, bo nikt w grudniu nie ma czasu na czytanie długaśnych postów.

Do następnego
Wasza


Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...