czwartek, 1 listopada 2018

Puszysta destrukcja

Album posklejałam podczas warsztatów z Wiolką-WuWu z bloga "Zatoka wspomnień".
Bardzo się ucieszyłam, że mogłyśmy się spotkać po dłuższej przerwie, a poza tym junk journale są formą, która mnie przyciąga jak magnes. Tworzenie takiego właśnie albumiku to wspaniała okazja do wykorzystania resztek papierów, starych biletów, kart wstępu, bibułki pogniecionej nieco, podartych kart książek itp.
Na warsztatach zaczęło się niewinnie od stworzenia okładki i zszycia ze sobą kilku bardzo różnych kartek. Podczas ozdabiania stron album puchł w oczach. Dochodziły kolejne warstwy płócien i ozdóbek, tagi, wklejki, tasiemki. Niektóre kartki postemplowałyśmy i pokropiły mocną kawą.

Koleżanki ozdabiały okładki samymi płócienkami i kaboszonem, ale ja od początku miałam własną wizję tej najważniejszej "karty" albumu. Od dawna podobał mi się termin "puszysta destrukcja", który znany jest nie tylko konserwatorom książek. Zjawisko to powstaje np. po powodzi, kiedy brzegi książek stają się puszyste, bibulaste, jaśniejsze.
Określenie "puszysta destrukcja"  muuusiało stać się tytułem mojego albumiku. Znalazło oprawę w postaci metalowego uchwytu. Do tego sowa z okładki rozpadającej się książki i wszystkie te dodatki zalane są glossy accent dla połysku:)
Zabawa przy tworzeniu junk journala była przednia. W domu podoklejałam koronki, tasiemki do tagów i postemplowałam nieco karty.
Świetnie się bawiłam podczas warsztatów, dziękuję Wiolce i  dziewczynom za miłe towarzystwo!
Polecam wszystkim taki sobotni relaks:)

















































Pozdrawiam serdecznie,

Wasza


niedziela, 28 października 2018

Październikowa karteczka

Staram się nadgonić wyzwania na Rogatym blogu. W wakacje przysnęłam i mam zaległości w tworzeniu karteczek świątecznych od czerwca do września.
Właśnie posklejałam październikową. Rozgościły się tu Rogasie :) Widać, że czują się jak u siebie:) 

Pozostałe karteczki opublikuję w listopadzie, wtedy podobno Inka ma "otworzyć bramki" zaległych wyzwań dla takich guzdrał jak ja:)









Powyższa kartka jest liftem poniższej pracy Ki.

jelonki świąteczne

Teraz biegnę nadrabiać strony grudniownikowe! Bardzo to lubię, więc przyjemności mnie czekają:)

Pozdrawiam serdecznie

Wasza


wtorek, 16 października 2018

Ślubny box

Ponownie pokazuję Wam pudełko ślubne z kieszonkami na pieniążki.
Zmobilizowałam się do wykonania go w trakcie ubiegłotygodniowej zabawy ze Scrapelektrownią.
Exploding box wymaga dokładności i pomysłowości, a na to nie zawsze są siły i chęci :)
Nie ma to jak kopniak w postaci wyzwania.
Staram się w kolejnych boxach zamieszczać różne obrazki z wykrojnika, zmieniać napisy i serwetki, za którymi chowa się gotówkę.
Oto kolejny box z udziałem mojego ulubionego dziurkacza na wieczku :)
















Pozdrawiam serdecznie i dziękuję za komentarze :)
Wasza

wtorek, 9 października 2018

Cardmaking Day 2018

W ubiegłą sobotę, 6.10 świat obchodził Cardmaking Day.
Z tej okazji nasze wspaniałe prowajderki ze ScrapElektrowni Miszelka i Tores urządziły nam prawdziwy bieg z przeszkodami! Przez całą sobotę, co godzinka ukazywały się kartkowe wyzwania. A nawet w piątek i jeszcze niedzielę! Zabawa była przednia i każdy mógł znaleźć odpowiedni dla siebie temat.
Niestety nie zrobiłam zbyt wielu prac. Chyba nie rozbudziłam się jeszcze po wakacjach i...
"powoli jak żółw ociężale ruszyła maszyna po szynach ospale".
Tak właśnie się czułam, ale bawiłam się świetnie!
Żałuję, że nie sfotografowałam bałaganu powstałego na skutek nagłego natchnienia :)
Wszęęęędzie przydasie!

Jako pierwszą zrobiłam kartkę ze zwierzakiem.






To kartka dla mężczyzny lubiącego zwierzątka:) I miał kiedyś chomiczka :)


Druga to kartka świąteczna z nieświątecznych papierów.
Coś te herbatniczki za mną chodzą:)



Trzecia-kartka z motywem kulinarnym.


Nie wiedzieć czemu motyw kulinarny natychmiast skojarzył mi się z przygotowaniami świątecznymi:)) Odszukałam grafikę z moimi ulubionymi kuchareczkami, nieco dodatków i karteczka gotowa!

Na koniec zdecydowałam się zrobić "większą" pracę, czyli exploding box.
I to zabrało mi resztę dnia, ale taka była potrzeba chwili:)




Więcej fotek ślubnego pudełka pokażę w następnym poście.

Najważniejsze, że świetnie się bawiłam z koleżankami za pośrednictwem fejsa, na bieżąco komentowałyśmy i oceniałyśmy swoje prace. Takie kontakty są bardzo cenne, uczą i rozwijają.
Dziękuję Tores i Miszelce za zorganizowanie świetnej zabawy!
Wszystkich namawiam gorąco do następnego scrapkowego maratonu w Scrapelektrowni.

Wasza



niedziela, 30 września 2018

Exploding box na pożegnanie

Na moment odeszłam od boxa ślubnego, albowiem trzeba było wykonać pudełko na pożegnanie koleżanki z pracy.
Schemat podobny, z tym że życzenia specyficzne: "Kiedy jedne drzwi się zamykają, inne otwierają.
Zawsze jest szansa..."

Pojawiły się  rzeczone drzwi, a na nich mała gałeczka.
Później w środku boxa dumnie stanął słonik na szczęście.
Najważniejsze, że prezencik spodobał się.









Za życzeniami włożyłam taga na którym jest miejsce na złożenie kliku podpisów.











Miłego tygodnia życzy Wam


niedziela, 23 września 2018

Albumik " Travel"

Kiedy we wrześniu przyjeżdża do ciebie mama i myślisz, że posiedzicie przy kominku i poczytacie książki. A tu temperatura sięga 28 stopni i pomysły na wycieczki rodzą się same.

W Warszawie po sezonie też są tłumy, ale za to możliwosci ciekawego spędzenia czasu jeszcze sporo.
Wilanów i jego piękne ogrody, Łazienki z możliwością wielogodzinnych spacerów zakończonych mrożoną kawą w kawiarence. A nade wszystko niedzielny  koncert chopinowski na żywo ! Klimatu muzyki mistrza w ogrodzie łazienkowskim w słoneczny dzień nic nie przebije.
Warta zachodu jest też wycieczka do Konstancina, dłuuugi spacer i inhalacje w tężni solankowej. I jeszcze obiadek w regionalnej karczmie.
Na warszawskiej Starówce zawsze jest co robić, a zdjęcia pstrykają się same :)
Album robiony na szybko, na gotowej bazie. Mam świadomosc, że niektóre rzeczy mogłam zrobić lepiej, ale doba nie chce się wydłużyć:) A bez pamiątkowego albumu nie wypuszczę:))))))

Aha, a książek przeczytałyśmy po kilka w tym czasie, ale nie przy kominku, a na słonecznym tarasie:)
Zapraszam do oglądania albumiku "Travel".








Urodziny we wrześniu - na tarasie! Oprócz ciasta zajadamy lody z malinami:)




Koncerty Chopinowskie na świeżym powietrzu mają wielu wielbicieli. Słuchanie muzyki fortepianowej na kocyku na trawie to dopiero rarytas!


Łazienki w Warszawie




Starówka w Warszawie


 Dokleiłam rozkładane stronki, bo nam się zdjecia rozmnożyły:)


Park w Konstancinie. Tu przy pomniku Stefana Żeromskiego.


Klimatyczna tężnia i zjawiskowe jesienne słońce.

Kawiarenki, kawiarenki...



 Albumik posiada wewnętrzne kieszenie, w które można włożyć dodatkowe kartki ze zdjęciami i biletami wstępu.



Szeroko rozstawione strony pozwalają na wklejenie mnóstwa kwiatków i innych dodatków:) To lubię! Albumik-niespodzianka wyjechał już z nową właścicielką, więc mogę go zaprezentować.

Pozdrawiam serdecznie.

Wasza


niedziela, 17 czerwca 2018

Karteczka ślubna

Sezon ślubny w pełni, więc przyjdzie mi popełnić kilka karteczek na te wyjątkowe okazje.
Szczególnie podobają się życzenia w stonowanej kolorystyce i takie też wykonałam dla koleżanki.
Jako że sama lubię cytaty, obdarowanym nie pozostawiam wyboru :))))










No dobra, już nie przeszkadzam Wam w oglądaniu meczu:)))

Gorąco pozdrawiam

Wasza



Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...